depresja - Ogłoszenia, oferty firm. - biznesKLASA Podkarpacki Serwis Gospodarczy. Katalog firm wg branż, powiatami, podkarpackie. Strony i sklepy internetowe, pozycjonowanie. tel. 787 632 844.

Szukaj
Przejdź do treści

Menu główne:

Dopadła Cię "deprecha"? Na jesienne smutki....

Opublikowany przez w Oferty współpracy z Polski ·
Tags: jesiennadepresja

Dopadła cię deprecha? Przegoń ją hormonami szczęścia. Twój mózg znajdzie je na siłowni, gdy pracujesz fizycznie albo... Oto sprawdzone sposoby na poprawę nastroju.W Stanach Zjednoczonych, królestwie konsumpcji, po sąsiedzku z McDonaldsem i Paris Hilton, mieszkają Amisze. Dla tej niewielkiej społeczności czas zatrzymał się w XVII wieku. Nie używają samochodów, komputerów, elektryczności. Nie znają korporacji ani centrów handlowych. I w ogóle nie interesują się tym, co dzieje się tuż za płotem. Są samowystarczalni. Głównie uprawiają ziemię, sami szyją sobie ubrania, wytwarzają narzędzia. Jedzą to co daje im praca własnych rąk. Żyją w rytmie natury.

I choć świat w licznych dowcipach kpi z Amiszów, to jednak nie powinno nam być do śmiechu. Ze statystyk wynika bowiem, że coraz więcej ludzi cierpi na różnego rodzaju zaburzenia nastroju. Różnego typu depresje i doły psychiczne dopadają nas szczególnie jesienią. Tymczasem Amisze – znani z pogodnego usposobienia – żyją na luzie, zadowoleni z tego, co mają. Są szczęśliwi. Szukając przyczyn wzrostu liczby przypadków depresji na świecie, specjaliści od zdrowia psychicznego odkryli niedawno to co medycyna ludowa wie od stuleci. Że życie w zgodzie z naturą, a zwłaszcza praca fizyczna i proste jedzenie to najlepsze sposoby na pozbycie się poczucia bezsensu czy smutku. Amerykańska psychiatra prof. Kelly Lambert w książce „Lifting Depression” twierdzi, że wysiłek fizyczny i trochę ruchu na świeżym powietrzu u niektórych osób mogą zdziałać więcej niż najnowsze pigułki na depresję. Zwraca uwagę, że jeszcze sto lat temu choroba ta należała do rzadkości. Czy mamy inne mózgi niż nasze prababcie? Na pewno nie. Jedyne, co się radykalnie zmieniło od tego czasu, to styl życia. Dziś nie pierzemy na tarze, nie ubijamy masła, nie polerujemy godzinami parkietu! Nasza aktywność życiowa ogranicza się głównie do siedzenia – przy komputerze albo biurku. Jesteśmy dumni, jeśli uda nam się zarobić tyle pieniędzy, by domowe sprzątanie czy zakupy zlecić komuś innemu. I właśnie w tym – zdaniem profesor Lambert – tkwi problem. Jak się okazuje, te codzienne fizyczne zmagania były nam do czegoś potrzebne – rozładowywały stresy i dawały poczucie komfortu psychicznego.

Tak, niestety, działa nasz mózg – my wyciskamy z siebie siódme poty, a on w nagrodę zalewa nas hormonami szczęścia. A kiedy pracujemy ciężko umysłowo, z laptopem na kolanach? Nasz mózg uznaje to za zwykłą… bezczynność. Brak bodźców ze strony ciała może dla niego oznaczać zagrożenie życia. Zaczyna więc ratować nas hormonami stresu (np. kortyzolem). Najpierw objawia się to silnym pobudzeniem, uczuciem niepokoju i napięcia, z czasem przechodzi w przygnębienie i depresję.

Sposoby na przygnębienie ciężka robota!

Czasem warto posłuchać starych porzekadeł. „Kto nic nie robi, popada w melancholię” – mówi jedno z nich. A drugie – „na zły humor wystarczy trochę potu. No i proszę! Naukowcy z Duke University dowiedli, że wystarczy 10 minut intensywnego ruchu, by humor wrócił na prawie 2 godziny. Jak to możliwe? Otóż, kiedy kopiemy w ziemi, odgarniamy śnieg, biegamy czy robimy przysiady, organizm produkuje endorfiny wprawiające nas w dobry nastrój.

Ale nie tylko! Wysiłek fizyczny podnosi także poziom substancji spokrewnionej z amfetaminą, której osoby cierpiące na depresję mają zwykle za mało. Jeśli nie masz ogródka do przekopania albo liści, które trzeba zagrabiać, ruszaj się do siódmych potów, tańcz, ćwicz – choć 20 minut dziennie. Psycholodzy także namawiają do gimnastyki. Ćwicząc regularnie w domu czy na siłowni, mamy przyjemniejsze myśli, odnosimy wrażenie, że panujemy nad swoim życiem. Odczuwamy satysfakcję, że przełamaliśmy własne słabości, realizujemy cele. Wszystko to zwiększa pewność siebie i służy dobremu nastrojowi.

● Jak zacząć ćwiczyć: jeśli dotychczas nie uprawiałaś żadnego sportu, zacznij od półgodzinnego szybkiego spaceru, co najmniej trzy razy w tygodniu. Może uda ci się namówić do wspólnych treningów kogoś jeszcze. We dwójkę raźniej się biega, nie ma czasu na zamykanie się w sobie i czarne myśli. Kiedy mięśnie przywykną już do pracy, zapisz się, np. na aerobik, taniec czy pływanie. Jeśli siłownia nie spełni twoich oczekiwań – zrezygnuj z niej, ale nie z ćwiczeń – codziennie przez 10 minut rób w domu to co pamiętasz z lekcji wf-u: pajacyki, skłony, przysiady, rowerek.

Coś pysznego


Na zły humor najlepsze jest coś słodkiego... Znasz to? Trafia cię szlag, siegasz po ciastko, gryziesz batona i już jest lepiej. Każdy przecież wie, że pokarmy z cukrem powodują nagły wzrost poziomu serotoniny, co działa przeciwdepresyjnie. Na jesienną chandrę nie ma więc lepszej rzeczy niż porcja węglowodanów. Co zrobić, gdy i tak masz za dużo centymetrów w pasie? Zamiast batona czy ciastka kąśnij trochę ciemnego makaronu, wypieków z mąki pełnoziarnistej, zjedz małe co nieco z fasoli, kaszy czy dzikiego ryżu. A ze słodyczy wybierz gorzką czekoladę – zawiera magnez, którego właśnie jesienią bardzo potrzebujesz. Koniecznie ogranicz alkohol. Zastawia na ciebie pułapkę – najpierw funduje błogostan, a potem – drastyczny spadek formy. Uważaj też, by nie przesadzić z piciem kawy, bo kofeina może pogłębiać stany lękowe i zamiast dobrego nastroju, zafundujesz sobie nerwice.

Łap słońce!


Kiedyś w czerwcu odwiedziłam Skandynawię. Trafiłam na słoneczne dni i białe noce. „Prawda, jak pięknie świeci słońce” – stwierdzał oczywistą oczywistość każdy z napotkanych mieszkańców tego kraju. Bo tam lato trwa krótko. I oni się nim ogromnie cieszą. Długą zimową tęsknotę za słońcem na dalekiej Północy często ludzie topią w kieliszku. Podczas polarnej nocy rośnie liczba samobójstw i przypadków depresji. Ratunkiem jest sztuczne oświetlenie, którego sieć jest w Skandynawii doskonale rozwinięta. Bez światła nie moglibyśmy żyć. Każdy przyzna, że wiosną i latem mamy ochotę przenosić góry, flirtować i romansować! To wszystko zasługa właśnie słońca. Poprawia nam nastrój, mobilizuje hormony i pobudza krążenie. A jeśli go brakuje jesienią i zimą?
Spaceruj! Zamiast z nosem na kwintę wylegiwać się w łóżku, idź na długą przechadzkę. Codziennie! Bez względu na pogodę. Najlepiej rano, by „złapać” jak najwięcej światła. Już po kilku dniach poczujesz się jak młody bóg.
● Naświetlaj się lampami do fototerapii – specjalna żarówka włącza się w porze wiosennego wschodu słońca i stopniowo rozjaśnia sypialnię.
● Zobacz słońce… w sobie. Pomoże ci medytacja „Wdychanie słońca”.Połóż się wygodnie, pozwól spokojnie przepływać myślom. Weź głęboki wdech i wyobraź sobie, że wraz z powietrzem wciągasz promyki słońca. Poczuj, jak przepełniają cię całą – od głowy aż do stóp. Zobacz, jak światło rozjaśnia ciemne punkty (źródła depresji), jak jego jasny strumień zabiera je wszystkie i wypływa z nimi na zewnątrz podczas wydechu.
● Zaufaj magii kolorów! Wybieraj te które mają w sobie słoneczną energię, czyli żółte, pomarańczowe, czerwone. Często wystarczy nosić takie ubrania, zmienić w pokoju narzuty czy zasłony, postawić na stole słoneczniki i już jest weselej.

To smutasom przywróci uśmiech


● szpinak i inne ciemnolistne warzywa – zawierają kwas foliowy, który sprzyja wytwarzaniu serotoniny polepszającej nastrój
● orzechy – kopalnia selenu, witaminy B i magnezu; pomagają trzymać nerwy na wodzy
● czosnek – zwalcza bakterie i zły cholesterol, a przy okazji wypędza z nas demony, czyli uspokaja, zmniejsza lęk i zmęczenie
● chili i pieprz – ich palący smak zmusza mózg do wytwarzania „wewnętrznego narkotyku” poprawiającego nastrój

Zimny prysznic


Brzmi niewiarygodnie? Przecież kiedy jest ci źle na duszy, jedyne, o czym marzysz, to gorąca kąpiel, termofor albo milutka kołdra. Wydaje się, że tylko ciepło potrafi nas odprężyć i uspokoić. Nie do końca... Wiedzą coś o tym Finowie, którzy bez zimnej kąpieli nie przetrzymaliby sześciomiesięcznej zimy.

Warto też wspomnieć, że kiedyś histerie leczono... zimnymi kąpielami właśnie, brrr! Niska temperatura przywraca do życia największych ponuraków, choć działa na innej zasadzie. Na ciele człowieka jest wiele punkcików wrażliwych na zimno (tzw. receptorów zimna). Amerykański badacz, dr Nikolai Shevchuk z Virginia Commonwealth University School of Medicine odkrył, że jeśli będąc w depresji, pobudzimy je wszystkie w tym samym czasie, nasz mózg dostanie tak potężną dawkę energii, że zacznie pracować prawidłowo.

Jak sobie pomóc?


Jeśli chcemy zwiększyć poziom hormonów szczęścia, wystarczy wejść na kilka minut do kriokomory, czyli specjalnej kabiny, w której temperatura sięga około minus 150°C. Takie urządzenia znajdują się w gabinetach odnowy biologicznej, ośrodkach spa czy sanatoriach. Kiedyś leczono w ten sposób reumatyzm i zwyrodnienia stawów.

Teraz krioterapię zalecają psychiatrzy jako skuteczny lek na depresję. Zazwyczaj konieczna jest trzytygodniowa kuracja po około 5 wizyt w tygodniu. Ale już po jednym wejściu do kabiny niektórzy czują wyraźną ulgę. Kriokomorę można zastąpić zimnymi kąpielami, a najwygodniej zimnym – jak tylko da się wytrzymać – prysznicem, spod którego zawsze można uciec... Doktor Shevchuk zaleca rano i wieczorem zanurzyć się w wodzie o temperaturze 20°C, wytrzymać w niej 2-3 minuty, a po wyjściu energicznie wytrzeć się ręcznikiem. Terapia powinna trwać co najmniej miesiąc i trzeba pamiętać, by ostatniej kąpieli nie brać późno wieczorem, bo grozi to bezsennością.

Innym sposobem na pobudzenie układu nerwowego i wyzwolenie endorfin jest masaż. Warto wykorzystać każdą okazję (pod prysznicem, w łóżku), by trochę pougniatać ciało. Ale najważniejsza jest twarz. Naukowcy z Kyushu University w Japonii dowiedli, że podczas masażu policzków czy czoła zwiększa się aktywność nerwów odpowiedzialnych za miły stan odprężenia.

Ziołowe recepty na dobrą pogodę… ducha


● Herbatka z dziurawca
Od wieków wiadomo, że ziele to przepędza melancholię. Naukowcy dowiedli, że to zasługa czerwonego barwnika, który zwiększa wrażliwość organizmu na światło. Z jednej strony jest to zaleta, z drugiej wada. Bo stosując dziurawiec przez dłuższy czas, trzeba unikać słońca. Inaczej możemy nabawić się poparzeń lub przebarwień skóry.
1 łyżeczkę ziela zalej szklanką wrzątku, odstaw na 10 minut i przecedź. Pij szklankę codziennie rano i wieczorem. Nastrój powinien się poprawić po około 2-4 tygodniach.
● Napar z waleriany i melisy
2 łyżeczki mieszanki tych ziół zalej szklanką wrzątku i ostaw na 15 minut. Pij gorący napój małymi łykami, trzy razy dziennie.
● Wino z pietruszki
7-10 większych naci pietruszki, 2 łyżki octu winnego, 100 g miodu, 1 l białego wytrawnego wina. Do garnka wlej wino i ocet, wrzuć posiekaną natkę i gotuj 5 minut. Dodaj miód i gotuj kolejne 10 minut. Przecedź przez lnianą ściereczkę i przelej do wyparzonej butelki. Pij dwa razy dziennie po 2 małe kieliszki.
● Odwar z lukrecji
2 łyżeczki korzenia lukrecji gotuj chwilę w szklance wody. Przecedź przez sitko. Pij kilka razy dziennie po parę łyków tego odwaru.

Posil się energią kamieni


Widok migocącego oczka w naszyjniku czy pierścionku każdego od razu ożywia i przyprawia o błysk w oku. To najlepszy dowód, że kryształy i minerały mają niezwykłą moc i potrafią nią zarażać. Znawcy twierdzą, że kamienie działają na ośrodki energetyczne, czyli czakry. A te z kolei mają wpływ na emocje i pracę wszystkich narządów.

Jak znaleźć minerał dla siebie? Weź go do ręki i potrzymaj. Jeśli szybko się rozgrzeje, może być twoim amuletem. Jeśli jest zimny – szukaj dalej. Oprócz tego, przy skłonnościach do depresji, zawsze dobrze jest mieć przy sobie (np. w woreczku blisko ciała) lub w formie biżuterii: granat, rubin lub hematyt. Każdy nowy kamień najpierw oczyść pod strumieniem wody. Potem naładuj go energią, trzymając w nasłonecznionym miejscu aż do wyschnięcia.

Gdy jest ci bardzo źle…

Zrelaksuj się za pomocą własnej wyobraźni. Przeczytaj kilkakrotnie opis ćwiczenia albo poproś kogoś, by odczytał ci go wolno, cichym głosem. A ty ćwicz!
1. Usiądź lub połóż się wygodnie. Sprawdź, czy nic cię nie uwiera. Zamknij oczy.
2. Wyobraź sobie i poczuj, jak twoje ciało się odpręża, rozluźnia, mięśnie wiotczeją – zacznij od głowy, skończ na palcach stóp. Poczuj, jaka jesteś teraz ciężka.
3. Wyobraź sobie schody: jest ich 10, a ty stoisz na górze. Schodzisz po nich, odliczając kolejne stopnie. Z każdym krokiem jesteś coraz bardziej rozluźniona.
4. Wyobraź sobie, że dotarłaś do bardzo przyjemnego miejsca, gdzie jest ciepło i bezpiecznie.
5. Przyjrzyj się wszystkim szczegółom tego miejsca – jeśli jest to np. zielona łąka, zobacz i zapamiętaj jej piękno: barwy, zapachy, dźwięki. Słyszysz śpiew ptaków, szum strumyka, widzisz krowę, która pasie się w oddali, czujesz zapach ziół? Teraz poczuj, jak twoje ciało robi się zdrowsze, silniejsze, bardziej rześkie. Jest ci tak cudownie, jak dawno nie było. Tak będzie już zawsze…
6. Teraz widzisz schody prowadzące w górę. Też jest ich 10. Wchodzisz wolno, odliczając kolejne stopnie. Przy ostatnim jesteś całkiem obudzona, radosna, przepełniona energią i siłą. Niestraszna ci plucha za oknem i chłód!

Marzena Płocka
fot.: shutterstock

J.Ch.  A ja polecam ten zestaw: /poznasz go tutaj/





Nowe oferty i ogłoszenia firm z woj. podkarpackiego
Chmura tagów
TIR spa lubaczów zaległoości wideofilmowanie skład motoryzacyjny bieżace schody bhp komfort sanok andrzejaki Jasło tritlen wymiana odrzybianie kiełt pożyczki opałowy hetman towarowy używane hamulcowy banery próba plazmowa dynów nagrobki garderoby wola okolicznościowe Krosno Strzyżów oklejanie podłogowa wulkanizacja Rzeszów geometria spawarka stacja ślubu blacharstwo praca gać urody auto gniewczyna mag serwis Jarosław anropauza szkolenia regulamin wiaty pomoc kontroli całodobowa roźwienica wymiar stalowe łupek tryniecka technika litery ford węgiel lampy koparką iwa pokoje usługi nowe drogeria fotograf ozonowanie żywność obszywanie starpol zabezpieczenia floga grzewcza brzozów gościnne dłużnicy anja diagnostyka Polski ciepłotex obrazy karmy włoskie maty obuwniczy klimatyzacje buty Brzozów internetowy tapicerowane naprawy drzwi stoły na styrodurowe grys materiałów laska przewoźny ozdobny samochodowe szówsko narzędzia kańczuga leżajsk jacek komunie cm Sanok drewno wypoczynek do układ mechanika ręczne śruby kamień agd okna grzewcze piece przeglądy wykładzin tir sosnowski opon Roźwienica ryby żaluzje mig ogrodnicze opał łazienkowe sanitarna ubezpieczenia brykiet BECO ogrzewania samochodów silników podkarpackie lakiernictwo pokrm klimatyzacji mobilny stalowa doniczki grobowce oleju laweta żwirownia tartak gotowe pojazdów elektromechanika agencja przemyśl pruchnik suknie zdrowa pies munina deska owoce turystyka blat reklamowa Pruchnik czarna krawężniki sypialnie Przemyśl jarosław 502692885 pieniądze uroda łajsce salon parkiet pneumatyka drogowa podłoga budowlanych naprawa wykładziny śluby ślubne wielkoformatowe lustra beton zbieżność klimatyzacja płynów szafy kosmetyczny pomieszczeń Jawornik krzesła karnisze wentyalcji niedozwolone samochodowa produkcyjne klauzule gaz biznes naciąganie ryszkowa kruszmat przecinarka porcelana chłopice orły hale laptopów opałowe centralne opału meblofull kuchenne uporczywi palisady konferencje starzak regeneracja 160 rybki kredyty wędkarski skołoszów ekologiczne wesela opony wizytówki rolety piaskowiec spektakl chrzciny nierdzewna zdrowie warzywa ostoja szkło imprezy fryzjerski warsztatowe zajazd przewoźników słupki przeworsk konstrukcje rozrusznik stolarskie granit SHINE kot komputerowa depresja elektronarzędzia naturalny tapicerki ciężarowy odzież sklep płótnie transport czyszczenie akcesoria dla centralnego kotły dywanów główne alternator dywany druk plakaty śliwnica żyrandole wydruki kół części gołębie pranie betoniarnia meble hotel ulotki parapet em0fil dalsza spawalnicze stal finansowe kuchenny jesienna rozpałka marmur drobiazg wkłady techniczne kuchnie używana kostka kominki ogrzewanie łańcut restauracja
Copyright 2018. All rights reserved.
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego